<--Cojnij do: Szkoła podstawowa -->

Metody pracy z lekturą na lekcjach języka polskiego

O tym, że umiejętność czytania jest w życiu niezbędna, nie trzeba nikogo przekonywać. Czytanie samo w sobie, także w warunkach szkolnych, nie stanowi jednak szczególnej wartości. Istotne jest zatem opanowanie przez uczniów umiejętności czytania ze zrozumieniem. Wymaganie to nakreślone zostało w nowej podstawie programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, a największy nacisk na wykształcenie tejże zdolności spoczywa na nauczycielu poloniście z racji nauczanego przedmiotu.

Lekcje języka polskiego stanowią miejsce spotkania ucznia z tekstem literackim i stwarzają naturalną sytuację, w której jako odbiorca musi on odszyfrować zawarte w tekście informacje. Czytamy i omawiamy nie tylko wiersze i krótkie teksty, ale również w ramach samokształcenia – lektury. Z racji tego, że uczę języka polskiego w klasach czwartych, mam przed sobą niełatwe zadanie. Klasa IV jest bowiem etapem przejściowym pomiędzy edukacją wczesnoszkolną (gdzie dominowała nauka przez zabawę), a klasami „starszymi”, przygotowującymi uczniów do podjęcia nauki w liceum. Muszę zatem pogodzić oczekiwania własne i uczniów oraz tak zaplanować lekcję, aby możliwie najwięcej z niej wynieśli. Stawiam zatem na wdrażanie ich do pełnej analizy i interpretacji tekstu z zachowaniem elementów zabawowych. Współcześni neurodydaktycy twierdzą, że mózg najlepiej uczy się poprzez działanie, dlatego też podczas lekcji języka polskiego „przemycam” do pracy z tekstem metody i techniki aktywizujące, wykorzystujące współpracę uczniów i zabawę. Oto niektóre z nich, wykorzystane do tej pory.

1. Mapa myśli.

Pracując w duchu oceniania kształtującego, często wykorzystuję tę technikę jako sposób tworzenia notatek z lekcji. Jest ona rodzajem notowania wykorzystującym rysunek i tekst, a tworzą ją uczniowie samodzielnie, dzięki skojarzeniom, które pojawiają się w ich myślach podczas omawiania tekstu (najczęściej krótkiego). Mapa myśli to innowacyjny sposób przedstawiania niektórych zagadnień ułatwiający naukę. Ma na celu przyspieszyć pracę i dać lepszy efekt zapamiętania. Mapa powinna być przejrzysta, czytelna, kolorowa, zwracająca uwagę na najważniejsze rzeczy – istotne dla jej autora. Należy pamiętać, że najlepsze będą pierwsze skojarzenia, które przychodzą do głowy.

2. Lapbook.

Jest to kolejna metoda związana z OK, którą uczniowie uwielbiają. W wolnym tłumaczeniu oznacza „książka na kolanach”. Lapbook jest chętnie wykorzystywany przez moich uczniów w ramach podsumowania, jako zbiór najważniejszych zagadnień na określony temat, a w jego tworzeniu ograniczać może jedynie fantazja. Uczeń może dowolnie dobierać elementy, komponować je w całość, używając fiszek, wklejek, schowków, kopert itp. Ważne jest to, aby oprócz treści, nadać lapbookowi także tytuł (skoro jest książką). Moi czwartoklasiści wprost przepadają za tą metodą, a z mojej perspektywy jest ona bardzo wartościowa – stawia bowiem ucznia na pozycji odbiorcy i twórcy, wykorzystując indywidualizację nauczania.

3. Teleturniej.

Przygotowując lekcję, podczas której mieliśmy dokonać analizy i interpretacji wiersza W. Bełzy Katechizm polskiego dziecka, tak oczywistego i wszystkim znanego, długo zastanawiałam się, jak „ugryźć” temat. Nie chciałam spłaszczyć wymowy tekstu, ale miałam świadomość, że czwartoklasiści nie do końca znają jego kontekst historyczny. Do głowy wpadł mi pomysł, że można by wykorzystać w tym celu teleturniej i opracowałam zasady gry oparte na motywie znanego programu Kocham Cię, Polsko. Uczniowie pracowali w dwóch drużynach, mogli korzystać z przyniesionych ze sobą pomocy. Dzięki temu nie tylko odczytaliśmy sens wiersza, ale i  utrwaliliśmy informacje na temat sytuacji historycznej Polski podczas zaborów, symboli narodowych, ważnych polskich świąt i tradycji, elementach polskiego krajobrazu. A do tego zabawa była przednia.

4.Dyskusja w grupach.

Metoda dyskusji, jak i pracy w grupach często jest wykorzystywana podczas lekcji polskiego. A gdyby tak połączyć te dwie metody? Wyszło coś naprawdę ciekawego. Podzieliłam uczniów na grupy czteroosobowe, odczytaliśmy wiersz J. Ficowskiego O  ptakach i ojczyźnie, zapisałam na tablicy motto „Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek” i wywiesiłam kartki z wypisanymi różnymi postawami obywatelskimi. Zadaniem uczniów było przedyskutować w grupie, które według nich są najważniejsze, wybrać 5 i zapisać je w formie piramidy. Korzyści? Metoda uczy współpracy, kultury dyskusji, argumentowania własnych poglądów i samodzielnego notowania.

5.Wywiad z autorem.

Zapewne wszyscy pamiętamy ze swoich szkolnych lat, w jaki sposób poznawaliśmy sylwetkę autora książki czy wiersza. Odczytywało się notkę biograficzną z podręcznika, nierzadko przepisywało do zeszytu, a po kilku minutach w głowie nic nie pozostawało… Postanowiłam, że moi uczniowie spróbują czegoś innego. Przy okazji omawiania jednej z baśni Andersena stwierdziłam, że warto, żeby czwartoklasiści poznali bliżej tę ciekawą postać. Ale jak to zrobić, żeby ich nie zanudzić, a zachęcić do samodzielnego zdobywania wiedzy? Wpadłam na pomysł, że przeprowadzimy wywiad z Andersenem. Podczas lekcji wspólnie układaliśmy i zapisywaliśmy pytania, a w ramach nieobowiązkowego zadania domowego uczniowie mieli wyszukać w dostępnych źródłach odpowiedzi na wybrane pytania i zapisać wywiad w zeszycie. Efekt? Prawie wszyscy odrobili zadanie, a ja mam pewność, że nawet po upływie czasu coś z tego zadania będą pamiętać.

6.Profile facebookowe postaci literackich.

Nie pozostawiajmy sobie złudzeń – żyjemy w XXI wieku, w czasie panowania internetu i wszechobecnych portali społecznościowych. Pewnego dnia w mojej głowie zakiełkowała myśl: „a gdyby tak przemycić facebooka na lekcje i wykorzystać go podczas omawiania postaci literackich”? Pomysł wykorzystałam podczas pracy z lekturą Mikołajek. Na wcześniejszej lekcji uczniowie zostali poproszeni o wyszukanie i zaznaczenie w tekście fragmentów dotyczących wybranej przez siebie postaci. Nie mówiłam nic więcej… Gdy uczniowie dowiedzieli się, że będziemy tworzyć profile facebookowe postaci z Mikołajka, na początku nie dowierzali, ale potem – lekcja przerodziła się w fantastyczną zabawę. Czwartoklasiści prześcigali się w pomysłach. Myślę, że ta metoda niesie wiele korzyści: aktywizuje uczniów, sprawia że postacie literackie używające facebooka są dla nich bardziej współczesne i zrozumiałe. Z pewnością jeszcze ją wykorzystam w dalszej pracy.

7.Kapelusze myślowe.

Metoda została wymyślona przez Edwarda de Bono, przydatna jest zwłaszcza podczas rozważania sytuacji problemowych i niejednoznacznych. Wykorzystałam ją podczas omawiania Mikołajka. Lekcję rozpoczęliśmy od przeczytania jednego z opowiadań pt. Uciekam z domu, a następnie podzieliłam uczniów na 6 zespołów i wręczyłam wskazówki. Ich zadaniem było wcielenie się w rolę Mikołajka i spojrzenie na sytuację jego oczyma z różnych perspektyw, zgodnie z wylosowanym kolorem kapelusza. Niebieski oznaczał organizację, biały – fakty, czerwony – emocje, czarny – pesymizm, żółty – optymizm, zielony – kreatywność (jak inaczej można rozwiązać sytuację). Uczniowie wymienili poglądy w grupach, a następnie liderzy grup przedstawili wnioski na forum. Na koniec wspólnie sporządziliśmy notatkę. Myślę, że metoda ta pozwala lepiej zrozumieć postać literacką, uczy wymiany poglądów, jak również uczy spojrzenia na tekst z różnych perspektyw.

8.Gra na podstawie lektury.

Tego, że nauka przez zabawę ma ogromną wartość, powtarzać nie trzeba. Jak jednak pogodzić podsumowanie obszernego i pełnego szczegółów tekstu z przyjemnością? Trzeba wykorzystać grę. Kończąc omawianie Akademii pana Kleksa, ostatnią lekcję poświęciliśmy na dość nieszablonową powtórkę. Wydrukowałam i zalaminowałam kartki z pytaniami, zaaranżowałam przestrzeń sali jako planszę, przedstawiłam uczniom zasady gry i do dzieła! Wyszło świetnie – czwartoklasiści wprost garnęli się do bycia żywymi pionkami, rzucania dużą kostką i odpowiadali nawet na najbardziej szczegółowe pytania. To znaczy, że lekturę przeczytali ze zrozumieniem.

9.Samodzielnie wykonane gry planszowe.

I na koniec wisienka na torcie – samodzielnie wykonane planszówki. Gra wykorzystana podczas omawiania poprzedniej lektury upewniła mnie, że to dobry trop. Pomyślałam wtedy: a gdyby tak zaangażować uczniów? Dzień wcześniej w ramach zadania domowego uczniowie zostali poinformowani, co będzie celem kolejnej lekcji, otrzymali polecenie przyniesienia potrzebnych materiałów, mogli też w domu wstępnie przygotować się do działania. Podczas lekcji uczniowie pracowali w maksymalnie czteroosobowych zespołach, tworząc gry planszowe na temat lektury Mikołajek. Ich zadaniem było przygotowanie planszy i kostki oraz opracowanie pytań i zasad gry. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania – spod ich rąk wyszły takie cuda, o jakich nie śmiałam marzyć! Na koniec – w ramach powtórki – grali w gry które przed chwilą sami wykonali. I chociaż potrzebowaliśmy na to dwóch lekcji, to mam poczucie, że czas wykorzystaliśmy w 100%, a taka metoda przyniosła moim uczniom więcej korzyści, niż pisanie sprawdzianu z treści lektury.

Reasumując, to oczywiście nie wszystko. Każdy tekst niesie inne możliwości, pozwala na wyciągnięcie z siebie innych interpretacji, pozwala na inny dobór metod oraz technik pracy. Mam przekonanie, że zaprezentowane przeze mnie metody pozwalają oswoić uczniów z analizą i interpretacją tekstu oraz przygotują ich do świadomego odbioru tekstów literackich w przyszłości. Przed nami kolejne lektury i ocean możliwości. Wierzę głęboko, że z tak aktywnymi uczniami dopłyniemy daleko.

Joanna Łuc

 

1 Komentarz

  1. SUPER! Bardzo cieszę się, że metody, o których czytałam baardzo dawno temu m.in. w książkach Buzana są przez Panie wprowadzane. Bardzo kreatywne podejście 🙂 Zawsze byłąm i jestem zafascynowana „niekonwencjonalnymi”, a jednak jakże naturanymi matodami nauki.
    Jestem bardzo zadowowlona, że to czego ja nie mogłam doświadczyć w „konwencjonalnej” szkole, moje dziecko ma u was na wyciągnięcie ręki.
    Pozdrawiam i dziękuję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.